Przede wszystkim, to co mamy w „ZUSie” gwarantuje nam polskie państwo. Mówiąc prościej państwo gwarantuje nam wypłatę środków zgromadzonych na koncie i subkoncie emerytalnym w ZUS przez całe nasze zawodowe życie. Mocniejszej gwarancji niż gwarancja państwa nie ma. Mijają 82 lata istnienia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i są to 82 lata (z wyłączeniem krótkiego okresu, w którym władze komunistyczne uważały, że bez ZUSu sobie poradzą) nieprzerwanej wypłaty świadczeń. Nie przerwała tej wypłaty nawet wojna.
To co odkładamy na subkonto w ZUS nie może nigdy stracić na wartości. Waloryzacja środków na subkoncie może być tylko dodatnia. Nasze składki nie są narażone na żadne zawirowania na rynku finansowym. Mogą rosnąć nawet gdy nie ma inflacji. Co więcej, mogą rosnąć nawet gdy jest deflacja, bo ich waloryzacja zależy od wzrostu Produktu Krajowego Brutto z ostatnich pięciu lat. Środki na subkoncie rosną więc nawet szybciej niż składki odkładane przez nas w ramach I filaru, na konto emerytalne w ZUS. Wskaźnik waloryzacji w ostatnich latach wahał się między 104,29 a 106,27 proc. Osoba zarabiająca na poziomie średniego krajowego wynagrodzenia, z tytułu waloryzacji zyskała w ostatnich czterech latach na swoim subkoncie dodatkowo blisko 1 700 zł.
Warto znać te fakty zanim podejmie się istotną dla naszego przyszłego życia decyzję. Tak jak warto też bardzo dobrze znać ofertę OFE i dotychczasowe wyniki funduszy. Nie ma bowiem nic gorszego niż w tak ważnych sprawach zdawać się na ślepy los lub niepewne, niesprawdzone informacje.
